Szukasz smartfona na lata? Kup iPhone’a.

Grzegorz Dudek
Grzegorz Dudek
23.07.2017

Często słyszy się, że jeżeli poszukujecie smartfona, który posłuży Wam przez długie lata, to powinniście zainteresować się iPhone’m. Nie będę ukrywał, że w stu procentach zgadzam się z powyższym stwierdzeniem.

Jeśli choć trochę interesujecie się rynkiem mobilnym to zapewne wiecie, że Apple jest niedoścignionym wzorem w kwestii wsparcia dla swoich produktów. Kupując najnowszy smartfon z logo nadgryzionego jabłka możecie liczyć, aż na pięć lat regularnych aktualizacji. iPhone 5, który w tym roku przechodzi na emeryturę, był wspierany od 2012 roku. Taki wynik to prawdziwy rekord w smartfonowym świecie. Flagowce z Androidem zazwyczaj otrzymują dwie duże aktualizacje do nowych wersji systemu. Dla kontrastu, Apple zapewnia swoim telefonom aż cztery kolejne odsłony iOS.
Pozwolę sobie pominąć opisywanie konkurencji w postaci mobilnego Windowsa i BlackBerry 10, gdyż w rzeczywistości ona nie istnieje. Zaznaczę tylko, że flagowce napędzane mobilnymi okienkami, które miały premierę w 2012/2013 roku, zostały już dawno porzucone. W przypadku BlackBerry, porzucony został nawet flagowiec z 2015 roku (Passport Silver Edition).

Ale co właściwie dają nam te aktualizacje? Otóż kupując nowego iPhone’a możemy być pewni, że przez najbliższe lata, podczas instalowania jakieś aplikacji nie uświadczymy komunikatu o tym, że nasze urządzenie pracuje na zbyt starej wersji systemu. Ponadto aktualizacje to również, a może przede wszystkim poprawki zabezpieczeń.
W tym miejscu zachowałbym się jednak nie fair, gdybym nie zaznaczył, że użytkownicy BlackBerry 10 (nawet urządzeń z 2013 roku), wciąż czysto teoretycznie mogą liczyć na aktualizacje zabezpieczeń. Niestety część właścicieli jeżynek nadal nie otrzymało systemu w wersji 10.3.3, która wnosi nowe standardy zabezpieczeń. Jest to karygodna sytuacja w przypadku urządzeń, których jednym z głównych atutów miało być właśnie bezpieczeństwo.
W przypadku Windows Phone 8.1, wsparcie w kwestii bezpieczeństwa zostało zakończone kilka dni temu.
Nie zmienia to jednak faktu, że no oba powyższe systemy od dawna nie są rozwijane, a dostęp do aplikacji regularnie się zmniejsza.

W przypadku urządzeń z Androidem, nawet tych z 2012/2013 roku, dostęp do aplikacji będzie zapewne szerszy niż w przypadku Windows Phone 8.1, czy BlackBerry 10. Niestety standardy bezpieczeństwa w tych urządzeniach są delikatnie mówiąc, niewspółczesne. Oczywiście należy pamiętać, że urządzenia te pracują na jakichś archaicznych wcieleniach Androida, pozbawionych nowych rozwiązań.

Warto zaznaczyć, że mimo upływu czasu, iPhone’y nadal działają w sposób zadowalający. iPhone 5 pracujący pod kontrolą najnowszego iOS’a może nie jest najszybszym urządzeniem, ale wciąż może nadać się do podstawowych zastosowań.  Nie zawsze jednak tak było. Działanie iPhone’a 4 i 4s po ostatniej w ich historii aktualizacji, pozostawiało wiele do życzenia. 

Synonim iPhone’a jako urządzenia „na lata” zdaje się mieć potwierdzenie w danych statystycznych. Zgodnie z informacjami dostarczonymi przez Apple, do marca bieżącego roku sprzedano, aż 1,163 miliarda iPhone’ów. Jak donosi firma Newzoo, w kwietniu bieżącego roku, aż 62,6% z nich pozostawało nadal w użyciu. Daje to w sumie 728 milionów aktywnych iPhone’ów. Ponadto firma podała, że aż 25% ogólnej liczby pozostających w użyciu smartfonów, stanowią urządzenia z logo nadgryzionego jabłka.

W obecnej chwili najpopularniejszym smartfonem od Apple pozostaje iPhone 6 (21%). Dalsza część listy prezentuje się następująco:

  • iPhone 6s (18%)
  • iPhone 5s (12%)
  • iPhone 7 (11%)
  • iPhone 6 Plus (9%)
  • iPhone 6s Plus (8%) oraz iPhone 7 Plus (8%)
  • iPhone 5 (4%)
  • iPhone SE (3%) oraz iPhone 4s (3%)
  • iPhone 5c (2%)
  • iPhone 4 (1%)

A co Wy myślicie o powyższych statystach? Czy Waszym zdaniem iPhone jest jedynym słusznym wyborem przy zakupie urządzenia na lata? Zapraszam do komentarzy.

źródło: phonearena.com, digitimes.comnewzoo.com