Bunt maszyn odwołany! Sztuczna inteligencja Facebook’a, która stworzyła własny język, jednak nam nie zagraża.

Grzegorz Dudek
Grzegorz Dudek
07.08.2017

Jakiś czas temu świat obiegły informacje, że należąca do Facebook’a sztuczna inteligencja, wykreowała własny język. Nie trudno się domyślić, że w konsekwencji internet został dosłownie zalany przez dziesiątki alarmujących artykułów.
Po głębszej analizie całej sytuacji wniosek może być jednak tylko jeden. Bunt sztucznej inteligencji, na miarę przedstawionego w serialu Battlestar Galactica, jak na razie nam nie grozi.

Poniżej zamieszczam fragment rozmowy, którą prowadziły ze sobą, należące do Facebook’a boty.

„Bob: i can i i everything else . . . . . . . . . . . . . .
Alice: balls have zero to me to me to me to me to me to me to me to me to
Bob: you i everything else . . . . . . . . . . . . . .
Alice: balls have a ball to me to me to me to me to me to me to me
Bob: i i can i i i everything else . . . . . . . . . . . . . .
Alice: balls have a ball to me to me to me to me to me to me to me
Bob: i . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Alice: balls have zero to me to me to me to me to me to me to me to me to
Bob: you i i i i i everything else . . . . . . . . . . . . . .
Alice: balls have 0 to me to me to me to me to me to me to me to me to
Bob: you i i i everything else . . . . . . . . . . . . . .
Alice: balls have zero to me to me to me to me to me to me to me to me to”

Jak nietrudno zauważyć powyższa konwersacja opiera się na języku angielskim, jednak zrozumienie sensu poszczególnych wypowiedzi przysparza wiele trudności. Zadaniem botów było przeprowadzenie negocjacji dotyczących podziału przedmiotów takich jak książki, czy piłki między siebie.
Podczas przygotowywania zadania zapomniano jednak nakazać botom, by porozumiewały się w zrozumiałym dla ludzi języku. W konsekwencji maszyny zaczęły posługiwać się skrótami.
Celem eksperymentu było stworzenie bota, który uczyłby się od rozmówcy technik negocjacyjnych, tak by ten w konsekwencji nie mógłby się zorientować, że w rzeczywistości rozmawia z maszyną. To właśnie dzięki umiejętności wzajemnego uczenia się, roboty były w stanie wykreować system skrótów, którym następnie zaczęły się posługiwać.

Wbrew twierdzeniom, które pojawiały się w internecie, rozmowa pomiędzy robotami wcale nie została przerwana w wyniku paniki badaczy. Jak wyjaśnił członek zespołu, eksperyment został zakończony, gdyż naukowcom zależało na stworzeniu botów, które są w stanie porozumiewać się z ludźmi. W przypadku powyższych maszyn byłoby to znacznie utrudnione.

W tym miejscu mogę oficjalnie stwierdzić, że bunt maszyn został odwołany. Z powyższej historii można wyciągnąć jednak kilka wniosków. Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na potencjał uczenia maszynowego, które jak pokazuje powyższa sytuacja, prężnie się rozwija. Po drugie nie można nie zauważyć ciagłego rozszerzania działalności Facebook’a, który już dawno przestał być „zwykłym” portalem społecznościowym.

Można być właściwie pewnym, że w najbliższym czasie nie spełni się scenariusz świata zdominowanego przez inteligentne maszyny. Rzeczywistością może stać się jednak inna wizja – świata zdominowanego przez wielkie korporacje. 

źródło: fastcodesign.comthenextweb.com, Dhruv Batra – Facebook, gizmodo.com,