Fragmentacja Androida w przeddzień prezentacji kolejnej wersji systemu

Grzegorz Dudek
Grzegorz Dudek
13.08.2017

Jakiś czas temu zrezygnowałem z prezentowania comiesięcznych statystyk fragmentacji Androida, gdyż jak zapewne wiecie, w tej kwestii od kilku lat właściwie nic się nie zmienia. Nowe odsłony systemu niezwykle powoli zyskują udział w rynku, a wersje które możemy uznać za archaiczne, wciąż figurują w statystykach.
Warto jednak choć przez chwilę pochylić się nad obecnym stanem fragmentacji, gdyż w wszystko wskazuje na to, że kolejna odsłona zielonego robota pojawi się jeszcze w tym miesiącu. Najnowsze statystyki zostały przygotowane na podstawie danych zebranych w okresie siedmiu dni, który zakończył się 8 sierpnia. Wersje sytemu, których udział w androidowym rynku nie przekracza 0,1%, nie zostałe uwzględnione.

  • 2.3.3 – 2.3.7 Gingerbread – 0,7 %
  • 4.0.3 – 4.0.4 Ice Cream Sandwich – 0,7 %
  • 4.1.x Jelly Bean – 2,7 %
  • 4.2.x Jelly Bean – 3,8 %
  • 4.3 Jelly Bean – 1,1 %
  • 4.4 KitKat – 16.0 %
  • 5.0 Lollipop – 7,4 %
  • 5.1 Lollipop – 21,8 %
  • 6.0 Marshmallow – 32,3 %
  • 7.0 Nougat – 12,3 %
  • 7.1 Nougat – 1,2 %

Jak nietrudno zauważyć, najpopularniejszym wcieleniem zielonego robocika pozostaje Marshmallow, który miał premierę w 2015 roku. Niestety ubiegłoroczny Nougat, nawet jeśli weźmiemy pod uwagę wersje 7.0 i 7.1, ma mniejszy udział niż KitKat, który został zaprezentowany w 2013 roku!

Ponadto warto zwrócić uwagę, że znaczna część flagowców (Samsung Galaxy S8, LG G6, Huawei P10) pracuje na Androidzie w wersji 7.0, a nie 7.1. Producenci zrezygnowali więc z udostępniania nowszych wersji i poprzestali na pierwszym Nougacie. W tym miejscu warto przypomnieć, że obecnie najnowszym wcieleniem Androida pozostaje wersja 7.1.2.

Skoro postanowiłem poświecić kilka akapitów fragmentacji Androida, to muszę też wspomnieć o okresie wsparcia dla smartfonów działajacych pod kontrolą tego systemu. W ostatnim czasie przyjęło się, że flagowce mogą liczyć na dwa kolejne wcielenia zielonego robota. Jest to zgodne z polityką samego Google, które wspiera swoje smartfony właśnie przez taki okres. Na oficjalnej stronie giganta z Mountain View możemy znaleźć informacje, które wskazują, że smartfony z linii Pixel, będą otrzymywać nowe wersje systemu do października 2018 r. Wskazuje to jasno, że oprócz Androida O, smartfony od Google zostana również zaktualizowane do Androida P.
Kwestia aktualizacji zabezpieczeń została rozwiązana w nieco inny sposób. Urządzenia będą otrzymywać powyższe poprawki przez trzy lata od wprowadzenia na rynek lub przez 18 miesięcy od zakończeniu sprzedaży w Google Store. Wszystko zależy od tego, który z wymienionych okresów będzie dłuższy.

Tymczasem użytkownicy średniaków, mogą zwykle liczyć na jedną aktualizację, choć istnieją producenci, którzy pozytywnie wyróżniają się na tym polu. Warto chociażby wspomnieć o serii Galaxy A od Samsunga, której przedstawiciele dotychczas otrzymywali dwie kolejne odsłony Androida. Analogiczna sytuacja miała miejsce w przypadku Motoroli Moto X Play.

W kwestii urządzeń z najniższej półki cenowej, niczym dziwnym nie jest brak jakichkolwiek aktualizacji. 

Pozostaje jednak jedno pytanie. Czy w najbliższym czasie będziemy mogli liczyć na coraz dłuższe wsparcie dla flagowców? Niestety nic na to nie wskazuje. Oficjalne wsparcie Google kończy się na dwóch aktualizacjach, wiec nie sądzę, aby któryś z producentów postanowił wyjść przed szereg.
Pewne nadzieje pokładam jednak w Samsungu. Skoro Koreańczycy postanowili zapewnić swoim średniakom dwie aktualizacje to być może flagowce zostaną wyróżnione trzema? Niestety na razie są to tylko domysły i wszystko wyjaśni się, kiedy Samsung poda informacje dotyczące udostępnienia Nougata dla rodziny Galaxy S6. Z drugiej strony polityka Koreańczyków może być zgoła odmienna. Być może zgodnie z nią, kupując flagowca dopłacamy do lepszej specyfikacji, a nie do dłuższego wsparcia.

źródło: phonearena.com, support.google.com, developer.android.com