Suplement do recenzji KEYone.

Mateusz Chodakowski
Mateusz Chodakowski
22.08.2017
Aktualizacja systemu KEYone

W ubiegłym tygodniu, na łamach BBNews opublikowaliśmy długo wyczekiwaną recenzję modelu KEYone. W komentarzach rozgorzała żywa dyskusja, z której wyłoniło się wiele pytań i wątpliwości dotyczących prezentowanego smartfona. Przed Wami próba odpowiedzi na najbardziej palące kwestie.

Zasięg i siła sygnału Wi-Fi

Wiele osób dopytywało o rzekome zrywanie połączeń i nienajlepszą jakość anten w jakie został wyposażony KEYone. Podczas przygotowywania recenzji nie zdarzyło mi się ani razu aby urządzenie straciło sygnał sieci. Po analizie Waszych komentarzy postanowiłem przyjrzeć się jednak tej kwestii.

Muszę podtrzymać swoje dobre wrażenie z pierwszych dni użytkowania KEYone. W ciągu ostatnich dni zabierałem go ze sobą wszędzie. Krążąc po Poznaniu odwiedzałem miejsca mocno zurbanizowane, przedmieścia i obrzeża, a na końcu wybrałem się jeszcze na wycieczkę do lasu. Nawet na chwilę nie straciłem zasięgu, jakość rozmów była na dobrym, a nawet bardzo dobrym poziomie, aczkolwiek mam wrażenie, że dotychczas używany przeze Passport SE oferuje czystszy i wyraźniejszy dźwięk. Rozmowa ze znaczkiem HD w BB10 była przyjemniejsza nawet w testowanym chwilowo Q5. Prywatnie moim operatorem jest Play i karta SIM też dostawcy była wykorzystywana podczas testów.

Praktycznie na terenie całego miasta znajdowałem się w zasięgu oznaczonym jako LTE+, czyli 4G LTE ULTRA. Deklarowana prędkość maksymalna takiego połączenia wynosi do 262 Mbps. Mi udało się uzyskać 86 Mbps, a po ponownym sprawdzeniu w innej dzielnicy – 121. Play dzięki umowom z innymi operatorami daje możliwość korzystania z zasięgu także ich sieci. Z roamingu krajowego wyłączone jest jednak LTE, w związku z powyższym mogłem jedynie sprawdzić prędkość sieci trzeciej generacji oznaczonej jako H+. Wyniki macierzystej Play, T-Mobile oraz Plusa nie różniły się zbytnio od siebie. Prędkość downloadu nie przekroczyła 5 Mbps.

LTE+

Podczas moich testów zdarzył się jeden moment, w którym poczciwy Q5 wskazywał zasięg 4G na prawie maksymalnym poziomie, natomiast KEYone miał jedną kreskę H+. Nie przeszkodziło to jednak w wykonaniu niezakłóconej rozmowy telefonicznej.

Zasięg 4G LTE BlackBerry Q5
4G BlackBerry Q5

Poza użyciem aplikacji Speedtest porównywałem siłę sygnału wskazywaną przez KEYone z Q5 oraz Passportem. Próbowałem rozmawiać z windy, w której oba modele z BB10 zawsze tracą sygnał i tutaj było dokładnie tak samo, po zamknięciu się drzwi połączenie zostało przerwane. Odwiedziłem też znajomego mieszkającego w bloku z wielkiej płyty, gdzie zawsze są problemy z zasięgiem (kolega ma iPhone 6). Rozmowy prowadzonej przez KEYone, podobnie jak PP nie nazwałbym komfortową. Na tle innych smartfonów, zasięg K1 nie wyróżnił się zatem ani na plus ani na minus.

Jeżeli chodzi o Wi-Fi jest bardzo podobnie. Identycznie jak w testowanych przez mnie urządzeniach porównawczych – Passport SE, Q5 oraz dodatkowo Huawei P9 Lite, w pobliżu routera sygnał oscylował w okół 50 Mbps. Po odejściu od niego, w dokładnie w tych samych pomieszczeniach w domu zasięg słabł lub zrywał się. Dziś wykonałem także test w innym mieszkaniu, w starej kamienicy o bardzo grubych murach. Pierwszy screen przedstawia wynik w linii prostej 6 metrów od routera, natomiast drugi to rezultat został uzyskany w odległości 10 metrów za zamkniętymi drzwiami na balkonie.

Podsumowując, KEYone podczas mojego badania zachowywał się poprawnie, tracąc sygnał dokładnie tak samo jak konkurenci. Poza jedną wymienioną przeze mnie sytuacją z H+ nie zauważyłem odchyleń od normy.

Kopiuj – wklej

Funkcja, o którą pytał jeden z komentujących – działa w całym systemie, także w Hubie, dowolny test można swobodnie wklejać w przeróżne miejsca, wszędzie tam gdzie edytowany jest tekst.

Upodobnienie systemu do BB10?

Jak pisałem w recenzji, programiści BlackBerry wykonali naprawdę kawał dobrej roboty próbując przenieść najlepsze rzeczy z OS10 do Androida. Ze względu na inną architekturę systemu Google nie wszystko jednak jest możliwe. Do Huba nie można wejść inaczej niż przez Kartę Produktywności lub ikonę na pulpicie. Gest „odciągnięcia” palca z dolnej ramki ku górze pozwala zminimalizować uruchomioną aplikację, ale przypisanie go do funkcjonalności kwadratu jest niemożliwe.

Nie widzę sensu instalowania kolejnych aplikacji podmieniających domyślnego klienta wiadomości SMS. Systemowy jest w porządku, a jego podpięcie pod Hub działa sprawnie i spełnia swoje zadanie. BlackBerry oferuje szereg swoich aplikacji, takich jak Kontakty, Kalendarz, Notatki, Zadania czy Password Keeper, które oprócz tego, że świetnie sprawdzają się w organizacji codziennej pracy, to dodatkowo podtrzymują świadomość, że smartfon, który trzymamy w rękach to wciąż BlackBerry. Brakuje jedynie odpowiednika Kalkulatora oraz przeglądarki zdjęć z OS10, aczkolwiek nie są to moim zdaniem aplikacje, których interface jest na tyle ważny, by tworzyć programy wyglądające jak te obecne w systemie BlackBerry. Faktycznie, wbudowaną przeglądarkę obrazów od Google zastąpiłbym inną, ale niekoniecznie tą, którą znam z Passporta czy Z10.

Co innego tyczy się Przeglądarki Internetowej. Rzecz jasna, podczas użytkowania KEYone nie tęskniłem za alertami o niezaufanych certyfikatach i blokowanymi stronami ze względu na „alert bezpieczeństwa”. Naprawdę brakowało mi skrótów, chociażby B, T, L i R. Często łapałem się na kilkukrotnym przyciskaniu którychś z nich w Chrome. Niestety te funkcjonalności odnajdziemy jedynie w opisywanej przez mnie Keyboard Browser. Szkoda, że takiej aplikacji nie wypuściło BlackBerry, bowiem zastępcza przeglądarka w niepłatnej wersji wyświetla reklamy, a chyba wszyscy zgodzimy się, że na stronach internetowych jest ich już wystarczająco dużo.

Niedawna aktualizacja BlackBerry Launcher zawiera dwa pakiety ikon. Specjalnie dla tych, którzy tęsknią z starym BB, producent przygotował zestawy stylizowane na OS10 oraz OS7. Prezentują się następująco:

Nowe ikony w BlackBerry Launcher
Nowe ikony w BlackBerry Launcher

KEYone a Passport

W publikowanych pod recenzją komentarzach, nawet dziś trwa jeszcze dyskusja na temat flagowego modelu BlackBerry pracującego pod kontrolą OS10. Wiele osób udowadnia wyższość jednego z ostatnich smartfonów wyprodukowanych przez BB nad najnowszym owocem współpracy z Kanadyjczyków z Chińczykami. Jako użytkownik obu tych urządzeń także dostrzegam potrzebę porównania ich.

Zacznę od przewag KEYone:

  • Poręczność – bezproblemowa i bezpieczna obsługa urządzenia jedną ręką
  • QuickCharge – w 36 minut do 50% naładowania akumulatora
  • Port USB C – wreszcie nie trzeba trzykrotnie przekładać wtyczki! 🙂
  • Aparat fotograficzny – lepsze jakości zdjęcia, szybki autofocus, tryb ręczny
  • Swift-key – pisanie nawet bez przyciskania klawiszy
  • Aplikacje – dzięki najnowszej odsłonie systemu operacyjnego koniec z obejściami, wersjami przeglądarkowymi i innymi „kompromisami” w postaci stwierdzenia „zrobię to w domu na komputerze”
  • Wsparcie producenta – zarówno hardware’u jak i software’u

Przewagi Passport:

  • Klawiatura – z pełną stanowczością, jest lepiej zaprojektowana
  • Produktywność – ekran w proporcji 1:1
  • Głośniki stereo – odtwarzany dźwięk jest dużo lepszej jakości
  • Jakość rozmów – przy tej samej sile zasięgu rozmówców słychać wyraźniej i czyściej
  • BlackBerry OS 10 – mimo obecności aplikacji i regularnym aktualizacjom Androida, system BB oceniam wyżej.

Odpowiedź na pytanie, które urządzenie jest obiektywnie lepsze pozostawiam Wam i oczywiście zachęcam do dzielenia się komentarzami. Widoczna na tytułowym zdjęciu aktualizacja, to sierpniowy update zabezpieczeń wypuszczony 14 sierpnia przez BlackBerry SIRT.