[Kartka z kalendarza] BlackBerry 5810

Avatar
serwis
28.12.2017

„Kartka z kalendarza” to specjalna seria artykułów zawierająca wyselekcjonowane wydarzenia i produkty z przeszłości RIM. Cykl ten skierowany jest głównie w stronę osób, które chciałyby się dowiedzieć czegoś więcej o kanadyjskiej firmie. Na początku przygody przyjrzymy się BlackBerry 5810.

5810 był pierwszym modelem produkowanym przez Research In Motion pod marką BlackBerry. Jego premiera miała miejsce w 2002 roku i wzbudziła spore zainteresowanie. Terminal przykuwał uwagę i w krótkim czasie wielu przedsiębiorców, do których kierowana była przecież oferta BB zdecydowało, że pracownicy ich firm będą korzystać właśnie z tych urządzeń. 5810 był bardzo podobny do obecnego już na rynku modelu oznaczonego trzycyfrowym numerem 957, ale na jego górnej ramce błyszczało jeszcze logo RIM, z mniej widocznym na dole napisem BlackBerry. Wracając jednak do dzisiejszego bohatera, duży (jak na tamte czasy) monochromatyczny, 3-calowy wyświetlacz o rozdzielczości 160 x 160 pikseli i znajdująca się pod nim pełna klawiatura QWERTY budziły bardzo duże uznanie. Według Kanadyjczyków to właśnie wygoda pisania i odpowiadania na e-maile była w owym czasie priorytetem. Koncepcja otrzymywania nowych wiadomości natychmiast po ich wysłaniu przez nadawcę wydawała się rewelacyjna, ale niewiele osób wierzyło, że uda się ją wprowadzić komercyjnie, dla każdego. Eksperci z Kanady pokazali jednak, że dla chcącego nic trudnego całkowicie zmieniając podejście do mobilnej poczty, wdrażając funkcję „push”. Oczywiście oprócz samego dostępu do skrzynki, urządzenie wyposażono w przeglądarkę internetową, możliwość wysyłania i odbierania wiadomości SMS, kalendarz, notatki, alarm, połączenia oczekujące, konferencyjne a także identyfikowanie osoby dzwoniącej. Pamięć RAM wynosiła 1 MB a pamięć wewnętrzna 8 MB. Jedyna rzecz, której można było żałować był brak odporności na wstrząsy, zalanie wodą i mocniejsze uderzenia czym mogła się w tym czasie pochwalić Nokia 5210. Z racji tego, że amerykański gigant telekomunikacyjny AT&T dopiero wdrażał sieć GPRS, początkowo nie było wiadomo czy produkt będzie wspierany. Ostatecznie jednak obyło się bez problemów. Ze względu na rosnącą popularność swojego produktu, firma z Waterloo zdecydowała się na wypuszczenie na rynku europejskim bliźniaczego modelu o numerze 5820, obsługującym pasmo GSM 800/900 oraz GPRS. Co ciekawe, zarówno w modelu amerykańskim jak i europejskim rozmowy prowadziło się przy użyciu zestawu słuchawkowego podłączonego do gniazda 2,5 mm. Terminal nie posiadał bowiem wbudowanego mikrofonu ani głośnika. Akumulator pozwalał na 4 godziny konwersacji przez słuchawki. Czas czuwania wynosił za to aż 10 dni, co w dzisiejszych smartfonach jest nieosiągalne. BlackBerry pracowało na platformie Java ME, a nawigacja odbywała się przy użyciu kółka na bocznej krawędzi obudowy (trackwheel).  Jedną z reklamowanych funkcji systemu była możliwość wybierania numeru telefonu wprost w wiadomości e-mail lub SMS, a aplikacja telefoniczna łączyła się automatycznie i wykonywała połączenie przez słuchawki. Sugerowana cena detaliczna urządzenia oscylowała w okolicach $500. Próbując porównywać tę kwotę do dzisiejszych cen np. KEYone warto wziąć pod uwagę, że 15 lat temu $500 było warte dużo więcej niż dziś. Biorąc pod uwagę inflację i inne czynniki, dziś mówilibyśmy o kwocie rzędu 680 USD. Dodatkowym wyposażeniem 5810 były rzecz jasna płatne usługi takie jak BIS czy BES, które obsługiwały wiadomości i pozwalały na nielimitowany dostęp do sieci. Niewątpliwie do największych zalet terminali RIM (również tych będących dziś w posiadaniu użytkowników) był szczególny nacisk na bezpieczeństwo przesyłanych danych, co potwierdzały certyfikaty wystawiane przez chociażby NATO. Warto wiedzieć, że rok wcześniej podpisano szereg umów, w tym z VoiceStream (T-Mobile USA) oraz włoskim TIM (Telecom Italia Mobile). Bez wątpienia, pierwsze lata XXI wieku były magiczne dla Research In Motion.

W 2002 roku BlackBerry 5810 pojawiało się w artykułach wielu branżowych magazynów, m.in. PC Mag, TechRepublic oraz Network World. Autorzy zwracali uwagę na nowatorską usługę push e-mail, czyli stałe połączenie terminala z serwerem BlackBerry. Warto przy okazji przypomnieć z tamtego okresu słowa jednego z założycieli RIM, Mike’a Lazaridis’a: „Jest to szczególnie ekscytujący czas w historii RIM i ewolucji BlackBerry. Wdrożyliśmy już BlackBerry w tysiącach firm i zbudowaliśmy kompletne, bezpieczne korporacyjne rozwiązanie do bezprzewodowej poczty e-mail”. W czerwcu 2002 roku New York (Money Magazine) wspominał o wciąż poszerzającym się kulcie marki BlackBerry na Wall Street.

Pamiętacie BlackBerry 5810? Może ktoś z Was ma go jeszcze na półce? Zapraszam do dzielenia się komentarzami.

 

Źródła:

mGSM

TechRepublic 

CNN

Network World

PCMag