BlackBerry prezentuje usługę Jarvis

Mateusz Chodakowski
Mateusz Chodakowski
16.01.2018

Rewolucyjne rozwiązanie może wprowadzić bezpieczeństwo w branży automotive na nowy poziom.

Oglądaliście wystąpienie prezesa BlackBerry podczas targów NAIAS w Detroit? Jeśli nie, możecie nadrobić zaległości klikając PLAY poniżej. Jeśli nie macie jednak aż godziny wolnego czasu, zapraszam do zapoznania się z nieco krótszym opisem nowego i innowacyjnego produktu od BB!


BlackBerry Jarvis.
Kanadyjczycy są niekwestionowanymi liderami w segmencie zabezpieczeń. I to nie ulega żadnej wątpliwości. Rozwiązania sygnowane jeżynową marką dbają o bezpieczną wymianę informacji w przemyśle, na szczeblach rządowych najpotężniejszych państw świata, w agencjach wywiadowczych, jednostkach wojskowych, opiece zdrowotnej, a nawet branży filmowej (WatchDox). Czyżbym o czymś zapomniał? Oczywiście, że nie, BlackBerry poprzez QNX dzierży palmę pierwszeństwa jednej z najważniejszych branż nowoczesnego świata – automotive.

Jak nigdzie indziej, w dobie podłączanych do Internetu i powoli zaczynających się komunikować ze sobą samochodów potrzebne jest zapewnienie najwyższego poziomy bezpieczeństwa. Należy mieć świadomość, że w każdym autonomicznym aucie podróżować będą ludzie, których życie powierzone zostanie oprogramowaniu sterującemu i takie czasy przyjdą szybciej niż nam się wydaje. Autonomiczne samochody coraz częściej wyjeżdżają na drogi, a zaledwie parę dni temu koncern GM opublikował materiał promujący ich najnowszy projekt o nazwie Cruise – pierwsze, seryjne auto pozbawione kierownicy oraz pedałów. Podobno już w 2019 roku ma zacząć pojawiać się w salonach.

W ciągu minionych tygodni bardzo dużo mówiło się na temat bezpieczeństwa autonomicznych aut, temat stał się popularny nawet w kinematografii (Szybcy i wściekli 8), na ustach wielu osób słowo „security” pojawiało się niezwykle często. Na fali rosnącej popularności zagadnienia wypływało też QNX stawiane w branży za niedościgniony wzór.

BlackBerry swoją pozycję i doświadczenie budowało przez ponad 30 lat. O cyfrowych zabezpieczeniach kanadyjscy inżynierowie wiedzą naprawdę wiele i patrzą całościowo na cały segment i na cały samochód jako całość, a nie zbiór poszczególnych części. CEO John Chen mówił kiedyś: co z tego, że najlepiej zaryglujemy drzwi jeżeli z tyłu domu będzie uchylone okno?

Dzisiejsze pojazdy z każdą generacją wzbogacają się o kolejne układy i systemy elektroniczne, które pochodzą od dziesiątek producentów i dostawców z całego świata. W jednym aucie już w tej chwili może znajdować się nawet 100 różnych jednostek elektronicznych odpowiadających za wszystkie parametry samochodu. Od podstawowych jak sterowanie szybami do zaawansowanych czujników uderzeń. Na obsługę całości tak skomplikowanej budowy nierzadko składa się nawet sto milionów linii kodu. Wyobraźcie sobie próbę weryfikacji poprawności takiej ilości danych i wyłapanie w niej błędów. Nie wspominając już o możliwych interakcjach i potencjalnych konfliktów.

Wracając jednak do tematu zabezpieczeń i wspomnianych przeze mnie zamków w drzwiach. Nawet najlepsze rygle nie zapewnią odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa, jeżeli okaże się, że luka istnieje zupełnie w innym miejscu. W dobie IoT znamy już przypadki w jaki sposób cyberprzestępcy są w stanie wniknąć do sieci domowej użytkownika poprzez lukę w oprogramowaniu inteligentnego tostera, który swoją drogą pewnie nigdy nie otrzyma łatki. Mając na uwadze ilość komponentów dostarczanych producentom aut przez zewnętrznych dostawców łatwo wyobrazić sobie skalę zagrożenia. Dlatego BlackBerry, wychodząc na przeciw potrzebom producentów oraz klientów końcowych zaprezentowało rozwiązanie o nazwie Jarvis.


Jest to wysoce specjalistyczne oprogramowanie działające w formie Software-as-a-Service (SaaS), które jest w stanie przeanalizować najbardziej skomplikowane dane binarne i pomóc w rozwiązaniu problemów. Potrafi wychwycić zagrożenia zanim finalny produkt trafi na rynek a luki zostaną wykorzystane przez cyberprzestępców czy terrorystów. Zaprezentowany software praktycznie w czasie rzeczywistym skanuje całość kodu składającego się na samochód i poszukuje w nim ewentualnych zagrożeń dla bezpieczeństwa.

Jarvis jest wedle zapewnień BlackBerry niezwykle prosty w obsłudze, posiada własne API, dostarcza konkretnych danych i potrafi przedstawić je w obrazowy sposób. A co szczególnie ważne, jest usługą płatną w formie „as you go” czyli w momencie korzystania z niej, jak telefon na kartę.

Najlepszą rekomendacją, oprócz zapewnień kierownictwa BlackBerry niech będzie fakt, że z Jarvisa korzysta już Jaguar Land Rover. Dr. Ralf Speth, CEO, Jaguar Land Rover powiedział, że podczas testów, których dokonano wspólnie z BB, Jarvis wykonał pracę zajmującą do tej pory 30 dni w 7 minut.

Źródło: Crackberry 

  • Mong

    Ciekawe co na to NSA? 😉

    • waldek

      Ona już ubila os 10 wystarczy

      • Mong

        Ciągle będzie coś do ubicia a z czasem coraz więcej.